Panie Prezydencie, dbanie o bezpieczeństwo Polski to nie konkurs na to, kto pierwszy użył hasła „Fort Trump” ani kto głośniej deklaruje przyjaźń z USA. To konsekwentne i stanowcze budowanie wszystkich filarów naszego bezpieczeństwa.
Relacje ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne. Tak samo jak silna pozycja Polski w Unii Europejskiej, mocne NATO, współpraca z państwami regionu i inwestycje we własny przemysł zbrojeniowy. To wszystko się uzupełnia, a nie wyklucza. Dlaczego? Bo to budowanie naszej niezależności, nie uległości.
Warto też przypomnieć, że jeszcze kilka miesięcy temu Pan i Pana środowisko polityczne blokowało program SAFE. My na to nie pozwoliliśmy. I dziś, kiedy to właśnie dzięki niemu do Polski trafią dziesiątki miliardów euro na rozwój krajowego przemysłu obronnego i modernizację armii, a polska zbrojeniówka wzbogaci się o tysiące miejsc pracy, te same osoby próbują przedstawiać ten sukces jako własny. Historia jest jednak dobrze udokumentowana.
Polska racja stanu polega na tym, aby być wiarygodnym partnerem po obu stronach Atlantyku i wykorzystywać każdą możliwość wzmacniania bezpieczeństwa naszego państwa. Ale co najważniejsze - z szacunkiem do innych i do siebie, nigdy na kolanach.
Im mniej politycznej rywalizacji wokół bezpieczeństwa, a więcej współpracy, tym lepiej dla Polski